Zimowe liczenia
Niech śpią smacznie i bezpiecznie.
Zbliża się już wiosna, czas podsumować nasze działania zimowe i … podziemne. W styczniu i lutym badacze nietoperzy z PTPP „pro Natura”, brnąc nieraz po pas w śniegu, dotarli do ponad 130 hibernakulów na Dolnym Śląsku.
Co to takiego? Hibernakulum to zimowisko, miejsce gdzie nietoperze mogą spokojnie przeczekać trudną porę roku w stanie hibernacji. W okresie zimy większość owadów jest nieaktywna, więc nietoperze pozbawione pokarmu muszą znaleźć bezpieczne kryjówki by przetrwać tę porę roku. Udają się pod ziemię, szukając miejsc izolowanych od mrozu, ale chłodnych, z małą ilością przeciągów, za to bardzo wilgotnych. W ślad za nimi podążają chiropterolodzy, by móc policzyć te tajemnicze, zimujące ssaki.
Po co to robią? W celach badawczych i dla zaplanowania skutecznej ochrony! Liczenie jest ważne, bo w ten sposób można sprawdzić jak się mają gacki, nocki i mopki oraz ich kuzyni. Tak możemy stwierdzić, czy stan liczebny i skład gatunkowy nietoperzy na Dolnym Śląsku nie uległ zmianie. A także czy warunki w zimowisku są odpowiednie dla uskrzydlonych, włochatych rezydentów podziemi. Najpoważniejsze zagrożenie stanowimy niestety my, ludzie.
Hibernacja to niezwykły stan fizjologicznego spowolnienia reakcji w organizmie, tak że przerwa między każdym oddechem może trwać u zimującego nietoperza nawet 3 godziny! Temperatura jego ciała niemal równa się z temperaturą otoczenia (czyli przypomina warunki w domowej lodówce). Wszystko po to, by bardzo wolno, w wariancie kryzysowo-oszczędnościowym korzystać ze zgromadzonych pod skórą zapasów energii w postaci tłuszczu. Niestety wybudzanie nietoperzy w zimie powoduje ogromne jej straty. Dlatego wiele cennych zimowisk zabezpiecza się specjalnymi kratami, aby rzadkie i ginące nietoperze swój tzw. „sen zimowy” odbyły bez nieproszonych gości.
Z tego też względu zimowe liczenia nie mogą odbywać się często, a w ich trakcie trzeba zachowywać się bardzo cicho i spokojnie. To prawdziwe święto i … duża wyprawa. Dolnośląscy chiropterolodzy – badacze nietoperzy z PTPP „pro Natura” oraz zaprzyjaźnieni naukowcy, urzędnicy, leśnicy oraz studenci i miłośnicy przyrody wspólnymi siłami przystąpili do akcji LICZENIA NIETOPERZY. Jak co roku – pierwszy i drugi weekend stycznia to czas dużych, zorganizowanych wypraw, z dodatkowymi wyjazdami jednodniowymi – tak aby dotrzeć do jak największej liczby znanych hibernakulów. W Sudetach, Dolinie Baryczy i innych zasobnych w skrzydlate skarby miejscach. Naliczono w tym roku 2347 zimujących nietoperzy z 15 gatunków. Prowadzone już od kilkunastu lat badania wskazują, że liczba tych niezwykłych ssaków utrzymuje się na stałym poziomie.
Co roku zdarzają się też różne niespodzianki. Również te przykre – na przykład w sztolni w Cichej Dolinie w Piechowicach znaleziono aż 4 martwe nietoperze leżące wśród butelek i puszek, w miejscu licznie odwiedzanym przez ludzi także zimą. Miłe niespodzianki też były – w Złotym Stoku zanotowano rekordowo dużo super-rzadkich podkowców małych i nocków orzęsionych, a w pewnym tajemniczym zimowisku ponownie nocki łydkowłose. Najliczniej na Dolnym Śląsku zimę spędzają związane z lasami mopki. Mniej liczne były nocki rude spotykane często latem nad wodami oraz nasze największe nietoperze - nocki duże. Nocki duże i czarno ubarwione mopki to gatunki niestety ginące w zachodniej Europie, a u nas zajmują pozycję pierwszą i trzecią w rankingu najczęściej spotykanych zimą, mamy się więc być może czym pochwalić.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom, gospodarzom podziemnych obiektów – zwłaszcza tras turystycznych: kopalni w Złotym Stoku (gdzie przywitał nas z wielkiego plakatu szeroko uśmiechnięty nietoperz- maskotka kopalni z napisem: fajnie że jesteście!) oraz kompleksów Włodarz, Rzeczka i Osówka w Górach Sowich oraz Kowarskich Kopalni - Inhalatorium Radonowego w Kowarach. Dziękujemy też wszystkim życzliwym ludziom którzy pomagali odkopywać i wypychać samochody z drogowych zasp śnieżnych :)!
Łukasz Iwaniuk, Polskie Towarzystwo Przyjaciół Przyrody "pro Natura"
Fot. Łukasz PłoskońFot. Maciej Matraj
Fot. Łukasz Płoskoń
Fot. Łukasz Płoskoń
Fot. Tomasz Gottfried







